Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
"Kyo, jak mogłeś?!"

"Kyo, jak mogłeś?!"


Powrót
Zrecenzuj, proszę

Nigdy nie zrozumiem, po jasną cholerę on to robił. Mało mu? Nie dość nas już wystraszył na koncertach? I czy on w ogóle zastanawia się nad tym, co powiedzą fani?! Nie! Jemu to jest obojętne, rzecz jasna. Wielki pan! Centrum zespołu! Też mi coś. A prosiłem go, błagałem, by oszczędził nam tego widoku; po tym, co on wyrabia na scenie to każdy z nas już naprawdę ma dość. Ale do TEGO, to jeszcze nic! Te jego koncertowe przedstawienia, rany na ciele, plucie krwią - szło się przyzwyczaić. Jednak tym razem przegiął. Po prostu przesadził!

Czasami sie zastanawiam, czy Kaoru go czasem nie wyrzuci z grupy; nie dość, że się notorycznie spóźnia, to jeszcze robi nam takie rzeczy. Shinyię ponad dwadzieścia minut trzeba było dobudzać, gdy widząc co Kyo odwalił, zemdlał przy perkusji. A Toshiya będąc wtedy z Tooru, zamiast go powstrzymać, to tylko zdjęcia robił! Ta krew... nie, nie wiem jak on to zniósł. Każdy z nas przecież wie, że Kyo ma ogromne skłonności masochistyczne, ale przedstawienia dla fanów to tylko wygłupy! Przecież on nigdy tak naprawdę nie zrobił sobie krzywdy. A teraz... tego nie da się opisać. To było straszne.

Die groził, że go zostawi, jeśli to powtórzy. W zasadzie to mu się nie dziwię; jakby Kao coś takiego zrobił, to bym go basem dobił. Podziwiam go za to, jak wytrzymuje z tym psychopatą. Wiele rzeczy widziałem - już niekoniecznie robionych przez Kyo. W Internecie czy telewizji pokazywane były różne zabiegi dokonywane na ludziach, ale że on był do czegoś takiego zdolny...? Przecież to niedorzeczne! Jak można pozwolić komukolwiek w taki sposób targnąć na swoje życie! I to jeszcze z własnej woli! Już widzę nagłówki gazet: "Koszmar w Dir En Grey - tylko u nas!" "Wokalista DEG oszalał!" "Gdzie byli przyjaciele?!" . Już przecież pozwolił na sesję zdjęciową z TYM CZYMŚ dla jakiegoś pisma młodzieżowego. A obiecał, że utrzyma to w tajemnicy! Nie, po prostu nie wierzę.

Ten moment, w którym unosił koszulkę, z takim podłym uśmiechem samozadowolenia; krztuszący się piwem Kaoru, przerażony krzyk Shinyi... Obraz, którego nie zapomnę do końca życia. Jestem pewien, że to już zawsze będzie mnie nawiedzać w snach. Chwila, w której z taką lubością opowiadał o wykonaniu każdego milimetra tego horroru. Wciąż widzę w wyobraźni te kropel, ba, strugi krwi! Które musiały płynąc wtedy po jego ciele... Ught. Nigdy mu tego nie wybaczę. Tym cholernym dorobieniem sobie biustu, BIUSTU kurwa! zniszczył dobre imię Dir En Grey. Schańbił nas. Przegiął po całej linii.
Głosuj (0)

Dredziara 07.05.2010